Archiwum dla Marzec, 2012

Spadek napięcia

Posted: 30 marca 2012 in Blog
Tagi: ,

Od kilku dni przyczepił się do mnie jakiś marazm. Jestem ciągle zmęczony. To pewnie ta pogoda.

W atmosferze zapowiada się kilka gorszych dni, ale to nic. Perspektywa całej wiosny i lata jest wystarczająco realna by wybaczyć aurze tę chwilę słabości.

Megula jest na parkingu pod pokrowcem, mam nadzieję że się biedaczka nie przeziębi. W pracy sezon już właściwie pełną gębą, może to moje zmęczenie jest wynikiem odzwyczajenia się od wysokich obrotów. Odpoczynek i relaks to mój plan na najbliższe godziny – taka swoista odnowa biologiczna, zobaczymy co mi z tego wyjdzie.

Udało mi się stworzyć jeden obrazek i z braku innego pomysłu chętnie się nim pochwalę

Myślę nad tłem – las ?

Pozdrawiam

Krzysiek

Megula Czarnula

Mekka

Posted: 26 marca 2012 in Blog
Tagi: , , ,

Byłem dziś w bardzo fajnym miejscu. Poza faktem że jestem gotów się tam przeprowadzić (nawet dziś) to samo miejsce jest tylko ciekawym wnętrzem, ale ludzie którzy je tworzą są wyjątkowi.

To właśnie tam Wykrzyknik uwił gniazdko dla swojej maszynki, która powstaje z połączenia jego wizji i ciężkiej pracy – Oraz fachowej pomocy

Motocykl ma 2 tygodnie na odrodzenie się z metalowych części więc prawdopodobnie obaj zamknięci przy pracy Panowie będą wymagali poważnej rehabilitacji gdy skończą ( a może nawet już w trakcie pracy ). Apeluję do wszystkich którzy dobrze gotują i szybko jeżdżą o dowożenie produktów pierwszej potrzeby. Alkohol, papierosy, pyszne żarcie i coś do poduszki, bo oni przez 14 dni nie będą mieli czasu by się choć na chwilę wyrwać z warsztatu.

Już dziś mogę Wam pokazać przedsmak wisienki na torcie jaką namalował Wykrzyknik.

Było za mało światła więc fotki niestety z fleszem.

Pozdrawiam

Krzysiek

Megula Czarnula

Muminek

Posted: 26 marca 2012 in Blog
Tagi: , , ,

Bilans weekendowy można zaliczyć na plus. Nie udało się co prawda przewietrzyć małżonki, ale dzięki temu nikt nie był pokrzywdzony. Kacperek szybko się zorientował że motocykl ma tylko dwa siodełka i skoro mama i tata chcą się przejechać on biedny muminek będzie musiał zostać sam. Ja też wolałem się chwilowo nie rozdzielać a korzystając z choroby żony mieliśmy dobrą wymówkę żeby posiedzieć w domu.

Kacper jest inteligentnym i bardzo mądrym dzieckiem a do tego potrafi manipulować otoczeniem jak mało kto. Sam nie wiem jak to się dzieje ale koniec końców zawsze jest tak jak On chce. Jest to bardzo ciekawe bo gdy orientuję się że tak jest sam jestem przekonany że ja też tak chcę 🙂 (choć wcześniej nie zawsze podzielałem jego zdanie)

Pozdrawiam

Krzysiek

Kacper

Megula Czarnula

Zapowiedzi

Posted: 24 marca 2012 in Blog
Tagi: , , , ,

Ten sezon zapowiada się ciekawie. Znajomi planują stworzenie Clubhaus’u – Prace się już rozpoczęły. Paru motocyklistów zmieniło maszyny na większe. Wielu poszło po rozum do głowy i się lepiej ubrało. Wykrzyknik mnie dziś odwiedził i też pracuje nad swoją ślicznotką (czekam, czekam, nie pali się ). Motosapiens.pl działa już jak powinien. Wszystko rysuje się w pięknych barwach.

Tylko Kacperek ma alergię i biedaczek siedzi w domu. Mam nadzieję że już jutro pójdziemy na długi spacer i wybiegamy ten katar!

Może też jutro uda się zrealizować pierwszą tegoroczną małżeńską wycieczkę dookoła komina (zobaczymy)

Megula jak na razie Spisuje się na medal (odpukać w niemalowane…) problemy z rozruchem ustały po doładowaniu akumulatora. Poza tym wyraźnie polubiła średni zakres obrotów. W dolnym zakresie nie już żadnych zawahań. Na zabawy górnym zakresem trzeba będzie poczekać do zakończenia docierania i zmianę mapy.

Najbardziej mi brakuje strzelania w tłumik – Całe szczęście jak przełączę wyprzedzenie zapłonu to się znowu pojawia (choć już nie tak spektakularnie jak kiedyś)

Wieczorna jazda zaowocowała ciemną fotką

Pozdrawiam

Krzysiek

Megula Czarnula

Jak co roku pierwsze tygodnie nowego sezonu obarczone są dodatkowym ryzykiem. Motocykliści po zimowej przewie przypominają sobie jak się jeździ, a kierowcy samochodów dawno nie widzieli motocykla pomiędzy samochodami.

Wygląda to trochę groteskowo kiedy kierowca samochodu nie widzi ani nie słyszy motocykla stojącego za nim w korku. Grunt to spokój i wyrozumiałość. Doświadczam takich sytuacji codziennie. „Sorry stary nie widziałem cię” to teraz najczęściej słyszany tekst z okna samochodu.

Apeluję do motocyklistów o cierpliwości, dajmy się kierowcom przyzwyczaić do nowej sytuacji a my sami przypomnijmy sobie jak się jeździ zanim zaczniemy „odkręcać”

Godzina w szkole jazdy Tomka Kulika (kulikowisko.pl) to idealny start w nowy sezon. Polecam też krótkie przejażdżki w miejsca które dobrze znacie i gdzie nie ma ruchu kołowego, celem przypomnienia sobie jak fajnie się hamuje i skręca.

Już 9 motocyklistów nie będzie miało nigdy szansy z nami pojeździć – Uważajcie na siebie.

Dajcie szanse się zauważyć i nie ufajcie nikomu na drodze!

Pozdrawiam

Krzysiek

Megula Czarnula

Codzienne dojazdy do pracy są tym czego strasznie brakował mi przez całą zimę. Specjalnie wydłużam nawet tą drogę by nacieszyć się jadą za te wszystkie “stracone” dni.
Podczas wizyty na stacji benzynowej przeliczam przejechane kilometry i zatankowane paliwo, wiem że teraz kiedy jest chłodno motocykl się nie dogrzewa tak szybko więc i spalanie powinno być wyższe od letniego. Zważywszy na fakt że jak na razie nie wyrwałem się z miasta to spalanie na poziomie 6,4 l/100km uważam za zaskakująco niski wynik. Spodziewałem się czegoś bardziej w okolicy 8 l/100km
Nie ustawiałem składu mieszanki ani jej ilości, sprawdzę świece i zobaczę czy aby nie za ubogo.
Rozrusznik ma jednak troszkę przegwizdane i pojawiają się kłopoty z rozruchem. Podobno wstawienie rozrusznika od Warriora pomaga.  Kiedy po wyłączeniu silnika jeden z zaworów przedniego cylindra jest “w pracy” zdarza się że wyciska olej z kasatora co powoduje że zaraz po rozruchu silnik terkocze zanim uzupełni poziom oleju (czeka mnie wymiana kasatora).

Jeździ się bosko! Megula ma zdecydowanie mocniejszy dół. Zdarza się ślizgnąć tyłem. Dziś podczas hamowania silnikiem też mną bujnęło. Już mnie korci aby pozmieniać mapy (ale jestem twardy i 1000km przykulam się jak jest)
Nawet nie przełączam wyprzedzenia zapłonu, energii na kole jest na razie pod dostatkiem.
Do sprzęgła już się przyzwyczaiłem. Tak, chodzi troszkę bardziej topornie ale wszystkie manewry z pół-sprzęgłem są bajecznie łatwe i nie mam żadnych oporów przed taką zabawą.
Pozdrawiam
Krzysiek
Megula Czarnula

Rześko. To idealne określenie warunków pogodowych. Dobre ubranie i przyjemność z jazdy od razu wzrasta.

Cieszę się powrotem do mobilności, motocykl jest moim podstawowym środkiem komunikacji. Niby są autobusy i nawet myślałem o zakupie samochodu, ale koniec końców Megula wygrała i zimowe prace pochłonęły samochód a Karta miejska to świetny pomysł na zimowy transport (dla mnie działa)

Zima się skończyła Megula jest gotowa – trzeba jeździć!

Udało mi się wyregulować sprzęgło i łatwiej znaleźć luz (zakres ruchu dźwigni i taj jest pokaźny)

Motocykl owszem jest żwawszy zwłaszcza w dolnym zakresie obrotów(o to mi chodziło). Zaczyna mnie ciekawić co się wydarzy na wyższych mapach.

Zauważyłem że rozrusznik to ma jednak cięższe życie. Odpalenie nie jest już takie banalne.

To tyle spostrzeżeń na tą chwilę.

Pozdrawiam

Krzysiek

Megula Czarnula

Zuch Karaluch

Posted: 14 marca 2012 in Blog
Tagi: ,

Dziś po raz kolejny miałem okazję przekonać się że mój syn jest potencjalnie najodważniejszym i najdzielniejszym facetem na tej planecie. Ten śmiały wniosek mogę poprzeć faktem który przyćmił wszystko co widziałem do tej pory.

Dziś Kacper odbył drugą w swoim lekko ponad 3,5 letnim życiu u dentysty.

Wizyta opiewała w tak drastyczne sceny jak borowanie, czyszczenie, ozonowanie, i plombowanie zęba. Nie dość że Kacper zniósł to mężniej niż ja, to jeszcze cała operacja odbyła się bez jakichkolwiek środków znieczulających (WOW!)

Ogłaszam Światu że jestem dumnym ojcem najdzielniejszego faceta jakiego znam.

Pozdrawiam

Krzysiek Dumny

Kacper Dzielny

Stało się!
Moje marzenia z ostatnich 4 miesięcy spełniły się, a czas i pieniądze zmarnotrawione w serwisie zostały zrekompensowane.
Sezon 2012 otworzyłem w atmosferze mżawki i całkiem znośnej temperatury.
Megula z zapowietrzonym kasatorem na przednim garnku przez kilka minut cykała niczym sam Big Ben ale jak tylko olej wypełnił hydraulikę mogłem pozwolić sobie na puszczenie wodzy fantazji.
Jak zawsze na początku sezonu wszystkie zakręty biorę od zewnątrz i to prawie na kwadratowo. Nie czuję przyczepności i boję się mocniej pochylić. Za to na prostej drwię z samochodów – Niczym Rasowy dres na plastiku, mistrz prostej, gdy tylko zobaczę że można odwinąć to sprawdzam jak te tłoki i sprzęgło działają.
Oj działają,działają – Dwa razy przy starcie tylne koło koniecznie chciało dogonić i nawet wyprzedzić przednie (fajnie!).
Sprzęgło ma jednak większy zakres ruchu niż standardowe i muszę je wyregulować.
Łomatko jak było fajnie! Zaprosiłem Megulę na zimne drinki na stacji Shell. Biedaczce bardzo wysublimował się gust i zadowala się wyłącznie wysokooktanowymi specjałami. Uroniwszy kilka łez podszedłem do kasy i tam miła pani widząc mą zgryzotę zaproponowała mi kartę stałego klienta i ewentualne zniżki na paliwo.  Zwłaszcza jak będę tankował w niedzielę (?) Zaskakujące. Oczywiście niewielka to pociecha, ale zawsze. Podpisałem więc cyrograf z Shell’em, gdzie dałem się całkowicie z inwigilować i wierzę że będzie warto z Megulą do świątyni paliwa raz w tygodniu zawitać.
Kończąc naszą inauguracyjną przejażdżkę pojechaliśmy na parking, z którego usług od wielu lat korzystam. I znowu euforia, wszyscy nas witają bałem się że czerwony dywan się pojawi, ale całe szczęście poza owacjami nic się nie stało. Uściski dłoni i retrospekcje minionych 4 miesięcy nie miały końca. Gdy oficjalne powitanie dobiegło końca zostałem zaproszony do kasy gdzie… Dostałem zniżkę!
No rany Julek jak ja lubię te otwarcia sezonu. Zupełnie jakbym był bohaterem który po długiej nieobecności powrócił na stare śmieci ( Ciekawe co myślą babcie, które wyrywam z letargu wydechami gdy przejeżdżam im pod oknami )
To na tyle. Czekam na wasze motocykle na parkingu bo Megula na razie samotna stoi, a ona przecież taka towarzyska jest.
Pozdrawiam
Krzysiek
Megula Czarnula (JUPI!!)

Prace się rozpoczęły

Posted: 9 marca 2012 in Blog
Tagi:

Jedynka weszła z drobnym zgrzytem i strzela troszkę w gaźnik – trzeba ją troszkę wyregulować. Zaraz się zagrzeje i będzie można przycisnąć. Poczekajcie, zobaczycie co się wydarzy jak się rozgrzejemy i wrzucimy 2 bieg.
Mamy trochę pomysłów i chcemy je Wam pokazać. Zaglądajcie do nas i jak strzelimy byka to też dajce nam znać, przykręcimy tą luźną śrubkę.

Zobaczcie!

WWW.MOTOSAPIENS.PL
LwG

Pozdrawiam

Krzysiek